Nieoczekiwany zwycięzca GP Włoch! Leclerc wypadł z toru!

Nieoczekiwany zwycięzca GP Włoch! Leclerc wypadł z toru!

Sensacja w Grand Prix Włoch! Francuz Pierre Gasly z Alpha Tauri zwyciężył w wyścigu na legendarnym torze Monza.

Sensacja w Grand Prix Włoch! Francuz Pierre Gasly z Alpha Tauri zwyciężył w wyścigu na legendarnym torze Monza. Jest to pierwsze zwycięstwo tego zespołu od 12 lat! Na dalszych miejscach podium uplasowali się kolejno Carlos Sainz i Lance Stroll.

Pierwsze zwycięstwo od 2008 roku

Już na starcie wyścigu było jasne, że będzie wyścig inny niż zwykle, jednak obrotu spraw nikt nie mógł przewidzieć. Błędy popełnił Valtteri Bottas i spadł z drugiego na szóste miejsce. Po kilku minutach wyścig zakończył Sebastian Vettel, którego bolid doznał usterki przewodu hamulcowego. Na szczęście nic złego się nie wydarzyło i Niemiec mógł spokojnie zjechać z toru.

Liderem przed znaczną część wyścigu był Hamilton i nie składało się no jakiekolwiek zmiany na prowadzeniu. Moment zwrotny miał miejsce na 20. okrążeniu. Kevin Magnussen zakomunikował usterkę i zatrzymał bolid na poboczu, jednak zrobił to w sposób uniemożliwiający wjazd do pit stopu innym zawodnikom. Pomimo blokady, Hamilton i Antonio Giovinazzi wdarli się do pit stopu za co zostali ukarani dziesięciosekundowym zjazdem do alei. Zanim to się stało, Charles Leclerc uległ poważnemu wypadkowi. Francuz stracił panowanie nad pojazdem i z dużą prędkością uderzył w bandę. Bolid 22-latka został całkowicie zniszczony, gdy on sam wyszedł bez szwanku.

Sędziowie ogłosili wprowadzenie czerwonej flagi, co poskutkowało przerwaniem wyścigu. Przerwa trwała około 20 minut, a kolejność kierowców się wymieszała.

Po wznowieniu wyścigu, Hamilton zjechał do alei, by odbyć karę, co zepchnęło go na ostatnią lokatę z 20 sekundową stratą do przedostatniego Albona. Tym czasem na prowadzenie wysunął się Pierre Gasly, a Max Verstappen zakończył wyścig z powodu awarii.

Lider wyścigu utrzymywał solidne tempo, ale po piętach deptał mu Carlos Sainz, któremu ostatecznie zabrakło dziesiątych części sekundy, by dogonić francuza. Po przekroczeniu linii mety Pierre Gasly nie krył swojego zaskoczenia krzycząc – „Boże kochany! Co ja zrobiłem! Co się stało? Mój Boże, jak to się stało!”.

(fot. pixabay.com)

KATEGORIE
TAGI