Offroad w Bieszczadach – gdzie znajdziesz zawody dla siebie?

Offroad w Bieszczadach – gdzie znajdziesz zawody dla siebie?

Chciałbyś wziąć udział w rajdzie offroadowym na swoim motocyklu? Nie boisz się wyzwań i uwielbiasz piękne widoki? W takim razie sprawdź, na jakie offroadowe zawody możesz postawić w Bieszczadach!

Bieszczady to przede wszystkim bajeczne widoki, dzikie zwierzęta, mnóstwo drzew, a w okresie zimowym sporo śniegu. Nie można jednak nie wspomnieć o wyścigach, a dokładnie zawodach motocyklowych, które odbywają się w tym rejonie naprawdę często. Dziś przedstawimy Ci trzy konkretne propozycje!

  1. Bieszczadzki Rajd Motocyklowy Wilcza Sfora

Zaczniemy od jednego z najpopularniejszych i bez dwóch zdań jednego z najchętniej wybieranych przez motocyklistów rajdu. Dlaczego? Głównym powodem mogą być przepiękne trasy, zarówno te po drogach asfaltowych, jak i szutrowych czy gruntowych, które nas interesują najbardziej.

Bazą rajdu w sezonie 2021 będzie Pensjonat Gawra, położony przy rzece San, tuż za Leskiem. Komfortowe pokoje, spokojna okolica, zamykany parking czy basen i sauna wewnątrz to tylko kilka z udogodnień, jakie czekają na zawodników. Baza rajdu to też jego „start”. Wszystko rozpocznie się bowiem od parkingu przy pensjonacie. Opiszemy teraz w skrócie dwie trasy, jakie zawodnicy będą mieli do pokonania:

Trasa ROAD

Pierwszą, którą chcemy przedstawić, jest trasa ROAD. Nazwa oznacza oczywiście rodzaj nawierzchni, po jakiej zawodnicy będą się poruszać. Trasa wiedzie po drogach asfaltowych, dzięki czemu możliwość startu mają posiadacze każdego typu motocykla. 

Co na Ciebie czeka w przypadku trasy ROAD? Malownicze krajobrazy to jedno, w Bieszczadach wszystkie widoki zaskakują. Skupmy się jednak na trasie, ta będzie równie ekscytująca. Wszystko za sprawą krętych serpentyn, które w tym rejonie Polski są normą. Po drodze spotkasz sporą część bieszczadzkiej architektury, na przykład cerkiew w Smolniku powstałą w 1791 roku. Kraina Wilków obfituje także w inne, charakterystyczne dla tego regionu dzieła architektury poprzednich stuleci.

Trasy przygotowywane są według zasady – im dalej od głównej drogi, tym lepiej. Nie inaczej będzie w roku 2021, gdzie na uczestników czeka zupełnie nowy odcinek.

Trasa ADVENTURE

Oprócz trasy po drogach asfaltowych będzie także coś dla miłośników enduro, czyli to, o czym dziś chcemy napisać więcej. W tym przypadku oprócz asfaltu czeka na uczestników szuter i grunt. Co ciekawe, organizatorzy zadbają o odcinki specjalne, zamknięte, między innymi z próbami terenowymi, stromymi podjazdami i zjazdami. Również w tym przypadku trasa w 2021 będzie wiodła zupełnie innymi odcinkami, niż poprzednio, z uwzględnieniem gór i przełęczy bieszczadzkich.

Oprócz pięknych widoków, na uczestników czekają dość wymagające, ale na pewno nie niemożliwe do pokonania drogi. Wszystko bowiem zostało przygotowane dla posiadaczy motocykli enduro powyżej 490 centymetrów sześciennych pojemności. Są to oczywiście trasy dostosowane do umiejętności amatorów.

  1. Bieszczadzkie Cross Country – jedna z rund Pucharu Południowej Polski Cross Country

Tym razem Bieszczadzki Cross Country, który jest zarazem rundą Pucharu Południowej Polski Cross Country. Jedna z największych imprez tego typu w naszym kraju. Zawsze przygotowywana i dopinana do ostatniego dnia. Nic dziwnego, w końcu tylko w 2020 roku edycja liczyła blisko 200 uczestników! W poprzednim roku była to III runda rajdu o Puchar Południowej Polski.

Zapisy na ten rok już ruszyły. Należy tutaj zaznaczyć, że konieczna jest przepustka w formie licencji. Taką można jednak wyrobić, zrobią to nawet amatorzy. Wystarczy umówić się na egzamin i oczywiście go zdać. Ostatni odbył się 14 marca w Kielcach, organizatorem był klub Wena. Na pewno będą kolejne. Warto śledzić oficjalną stronę Facebookową.

  1. Enduro Party w Bieszczadach 

Ostatni przykład rajdów offroadowych, w których możesz wziąć udział, czyli Enduro Party. VII edycja odbyła się w roku 2020, start miał miejsce tam, gdzie zawsze, czyli w Ośrodku Ostoja. To zawody odbywające się przez dwa dni, jest bowiem odcinek nocny, który zrzesza niemałe grono sympatyków. Nic dziwnego, to zupełnie coś nowego, ciekawszego, na pewno zwiększającego poziom adrenaliny w organizmie. Poprzednia edycja odbyła się 3–4 października. Można się spodziewać, że kolejna, czyli już VIII, także zagości do Bieszczad w październiku roku 2021. Jak wiadomo, to okres deszczowy, ale i często pięknej, jesiennej aury ze sporą dawką słońca. Połączenie? Sporo błota, a przed i po odcinku nocnym sporo słońca – oczywiście, jeśli pogoda dopisze.

(fot. pixabay.com)

KATEGORIE
TAGI